sobota, 17 stycznia 2026

Rozprawiłem się już


Roprawiłem się już ze światem wspomnień. Załatwiłem sobie rzeczywistość - na życzenie. Nie każdy dzień jest, jak marzenie. Ale, każde dobre słowo - docenię. Załatwiłem także zwolnienie lekarkie na frasunki i smutki wszelakie - nie ważne jakie. Wywalczyłem labę - od samego życia - warto być dla bycia. Pozbierałem też kości rzucone w grze losu - zamykając je do trzosu. Czekać mi trzeba na ciebie w kolejce, jak kiedyś po wszystko stałem - zanim dojrzałem do tego, że nigdy się nie doczekałem. Teraz stojąc na naszej ulicy wiczorem - mam skojarzenia, jakby to było wczoraj. - Gdzie bywałem, co robiłem - z kim na jednego wstąpiłem? - Nie pytaj mnie kochana - głowa od tego boli - od samego rana. - Lepiej mi zrób swoje ziołowe mikstury - nie pamiętam, który jest dzisiaj - a co dopiero, wczoraj był który.


Sł. T. Mączyński

czwartek, 15 stycznia 2026

Wczoraj jeszcze

 


Wczoraj jeszcze piwo zimne piłeś.  

Dzisiaj cienia nie ma po tobie.

Wczoraj jeszcze przy mnie byłeś.

Leżysz w kostnicy zimny i szary.

Wczoraj jeszcze całkiem żyłeś.

Nie wiem, jakie miałeś zamiary.

Wczoraj nagle mnie opuściłeś.

Już nie powstaniesz do mnie stary.

Jutro cię pochowają w grobie.

Tam odpoczywać będziesz sobie.

Trumnę ziemią ci nakryją.

Kwiatami grób twój zakryją.

Pomyślałeś o tych, co żyją?

Czy, się chociaż raz zastanowiłeś?

Kim dla nas wszystkich byłeś?

Komu tą śmiercią coś udowodniałeś?

Zostawiłeś mnie samego kolego.

Co, i jak komu niby do tego.

Nie licz proszę na moje szlochanie.

Złe i dobre - niech między nami pozostanie.


Sł. T. Mączyński


wtorek, 13 stycznia 2026

Już...


- Już nie budzę się z tobą, przy tobie 

- tylko wstajemy ty sobie, ja sobie. 

- Już nie myślimy o naszym niebie 

- każde w innej przestrzeni, innej potrzebie. 

- Już sny śnimy i zapominamy 

- ślady po snach skrzętnie jawą zacieramy.

- Już nie czekamy na siebie przy stole 

- obiady jadamy licząc oka w rosole.

- Już listonosz nie puka obłudnie

- e-maile, SMS i MMS - czytamy w południe.

- Już dochodzi do tego codziennie

- że, nie myślimy o sobie wzajemnie.

- Każda miłość jest bławatkowo-lawendowa 

- kiedy, jest w pełni ukwiecona - łąkowa.


Sł. T. Mączyński