"Spętani szelestem słów, obietnic bez pokrycia, zauroczenia spojrzeń soczystych. Zniewoleni brakiem dłoni w dłoni - podążają kochankowie ku przepaści wypełnionej tęsknotą wzajemną. Uwierające liny splecione z marzeń codziennych - zaciskają się na krtani, w której grzęzną słowa żalu niewypowiedziane w porę. Sprzeniewierzeni lichwiarzowi losowi - udający marszandów handlujących złudzeniami uwiecznionych na płótnie przeszłości - tkwią w długu obietnic nie do spełnienia. Uwielbiający cierpienie własne - karmią się każdego dnia łzami bólu niespełnionych planów życia w wieczności. Uzdrowieni od pychy posiadania - żyją już tylko nadzieją umierania w miłości."
"Uwodziciele własnych snów
- nigdy, nie przestają wodzić
na pokuszenie swoich fantazji"
"Owiewani jesiennym wiatrem, wtulają się w swoje wspomnienia oczekując ramion, które już nie obejmą. Idąc przez życie czują się osamotnieni w chwilach cierpienia i trosk - nie potrafiąc cieszyć się - słodzą sobie życie fantazjami o smaku ciepłej czekolady"
Sł. T. Mączyński
