Lubię, jak pojawiasz się tak nagle, jak myśli kierujesz, jak wzajemności odrobiny oczekujesz. Lubię, do ciebie napisać chociaż zdań parę codziennie - żeby było ci przyjemnie. Lubię sprawić, że się uśmiechasz nieśmiało - jakby nie wiadomo co się działo. Lubię te twoje w telefon spojrzenia - kiedy, myśli w czary przemieniasz.
Sł.T. Mączyński