Spóźniłem się na pociąg, którym odjechałaś w krainę snów. Nie zdążyłem się pożegnać, a już stacja poranek. - Nie wiem, czy wysiadasz, czy ja dojeżdżam - aby, wsiąść do pociągu dzień. Gdybym się znów spóźnił, to będę czekał na stacji wieczór, abyśmy wsiedli do pociągu noc.
Sł T. Mączyński
