środa, 25 lutego 2015

Spoglądam na świat przez kawę

"Spoglądam na świat przez kawę - oczyma współczesności. Zaglądam wszędzie tam, gdzie oczy poniosą. Nie oglądam zachodów słońca - aby, móc podziwiać jego wschody. Staję przed wschodem - aby, nie ganiać za słońcem. Uzbrajam się w cierpliwość popijając poranną kawę. Wpatrując się w dal - przenikam myślami odległości, które dzielą mnie od myśli biegnących w moją stronę. Zbieram wzrokiem wszystko, co on ogarnie. Wszystko jest przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. - Gdy, witam dzień - nim on nastanie - czuję tę moc przemiany przeszłości w przyszłość rodzącej się w odwiecznej walce ciemności z jasnością. - Nie przeszkadza mi noc, ani mrok. W nich odnajduję swoje drugie wcielenie. Nie lękając się - brnę w zakamarki tych ciemności. Wnikam w świat jasności z drugiej strony lustrzanego odbicia. Przenikam niebezpiecznie dotykając granicy ulotności. Słońce wzejdzie, lub nie ujrzę go przez dzień cały - chmury mi jeno pozostały. W chmurach odnajduję też swoje spojrzenia - wszak, każda chmura inna i ciągle się zmienia. Kawa skończona, myśli pozbierałem - do dnia dojrzałem." 

Sł. T. Mączyński




niedziela, 22 lutego 2015

W nadziei są...


*
***

- Czym są myśli o tobie, gdy ty tam sobie a ja tutaj sobie? 
- Czym są dni, które mijają - gdy, nie łączą, nie spinają?
Czym są noce samotne, gdy poduszki od myśli gorące?
Czym jest kawa o poranku, gdy dna nie widać w dzbanku?
Czym jest prawda o tobie, o mnie, gdy - wystarczy zapomnieć?
Czym są konwalie majowe w ogrodzie, gdy - nie ma ogrodu?
Czym jest wiara i niewiara, gdy - wszystko jest nadzieją?
Czym jest szukanie odpowiedzi, gdy - pytania rodzą pytania?
Czym jest więc nadzieja?"

***
*

Sł. T. Mączyński