Łzy nieba rozlane
Łzy nieba rozlane
"Siąpiący deszcz zmywa troski z czoła mojego. Krople spoczywające na skroni uwalniają mnie od wspomnień czasów niebytu. Nie rozkładam parasola tylko dlatego, żeby nie przeszkodzić deszczowi zmyć ze mnie wszystkie zmartwienia. - Czemu mam przeszkadzać naturze w dziele oczyszczenia?"
"Skrzywionymi ścieżkami podążający przechodnie mijają kałuże - raz małe, a raz duże - kałuże pełne wody ściekowej do rynsztoku nie wpuszczonej - samej sobie pozostawionej."
"Ci, co sprzeciwiają się deszczu padaniu - zaszyci w swoim suchym i ciepłym mieszkaniu - spoglądają na tych, co jak wariaci biegają po kałużach - szczęściem wolności bogaci."
"Sponiewierani licznymi kałużami na swojej drodze usłanymi - wyszukują suchych przestrzeni - zmoknięci, zmęczeni - cicho liczą na zaproszenie w ciche i ciepłe przestrzenie wyłożone bliskością ramion spragnionych osuszania."
Sł. T. Mączyński
