czwartek, 5 marca 2026

Dziękuję



Dziękuję za miłość, dnia witanie, za masaż moich zmysłów, to ciche poranne szeptanie. Dziękuję za pocałunków smakowanie, za lekkość przytulania - porannego wstawania. Dziękuję za bawełny ubieranie w celu zasłaniania tego, co nocne fantazje poodsłaniały - widok podniecający - taki wspaniały. Dziękuję za twoje troski i kompresy na skronie pierśmi robione - są nieprzecenione. Dziękuję za to, że dzień witać mogę miłości zapachami, że wiosną już pachnie nasze każde spotkanie. Dziękuję za wenę, za natchnienie, za każdy oddech, jaki z każdym krokiem robię sobie - idąc ku tobie. Nadal stąpanie - drobię. Jesteś miłością wymarzoną - kobietą wyśnioną - upragioną.


Sł. T. Mączyński

środa, 4 marca 2026

Miłość przybliżająca


Miłość kwitnąca, pąkami się uśmiechająca. Miłość tęskniąca, myślami namiętności obfitująca, pod bawełnę wpełzająca, piersi pobudzająca, łono podniecająca, dłoni taniec łącząca, palców grę układająca. Miłość na odległość, ale przybliżająca, sekretna a jakże manifestująca. Pełna pocałunków, codziennych frasunków, codziennych sprawunków - tych podarunków. Ta miłość codzienna i nasza, jak kwiatów łąka, lasu szumem - jest też kaczeńców żółcią i bielą konwali, westchnień echem, spojrzeniem - wielką podróżą w nieznane, nawet w te zakątki zakazane.


Sł. T. Mączyński 

niedziela, 1 marca 2026

Na przedwiośniu


Gdybyś była, jak jabłoń w sadzie - ta nazywana starą, dojrzałe jabłka rodząca. To, bym patrzył na ciebie licząc owoce uginające konary. Oj, ja stary - siedziałbym w twoim cieniu i rozmyślał o soczystych owocach, dojrzewających jabłkach i gruszach, o kompotach i powidłach - tej jesieni życia prawidłach. - Ale, ty rozkwitasz na przedwiośnia wiosny oczekiwaniu. Uśmiechami rozbłyskasz, jakbyśmy ze sobą bez ustanku rozmawiali. - Do wiosny już tylko trzy tygodnie, zaświergolić można się od nowa - bo, tak naturalnie i wygodnie. - Zakwitną kwiaty na łąkach, pierwsze trzmiele już wzleciały - trochę ospale, ale zapylały. - Wiatr rozpędza zbierające się czarne chmury, przebija się słońce - świat staje się mniej bury, na polach biegają płowe zające. - Napisałem dla ciebie nowe wiersze, jeszcze je trochę dopieszczę, zanim je opublikuję - miłością otulę. - Myślimy o sobie wzajemnie, było nam bardzo przyjemnie. Te spacery i pocałunki, te oczy maślane i dusze pijane. - Czas się jakoś pozbierać, wiosną przymrozki miłości żarem odpierać. - Weź mnie całego - całą sobą - niech będę twym mężczyzną, jedyną kochaną osobą.


Sł. T. Mączyński