Wczoraj jeszcze piwo zimne piłeś.
Dzisiaj cienia nie ma po tobie.
Wczoraj jeszcze przy mnie byłeś.
Leżysz w kostnicy zimny i szary.
Wczoraj jeszcze całkiem żyłeś.
Nie wiem, jakie miałeś zamiary.
Wczoraj nagle mnie opuściłeś.
Już nie powstaniesz do mnie stary.
Jutro cię pochowają w grobie.
Tam odpoczywać będziesz sobie.
Trumnę ziemią ci nakryją.
Kwiatami grób twój zakryją.
Pomyślałeś o tych, co żyją?
Czy, się chociaż raz zastanowiłeś?
Kim dla nas wszystkich byłeś?
Komu tą śmiercią coś udowodniałeś?
Zostawiłeś mnie samego kolego.
Co, i jak komu niby do tego.
Nie licz proszę na moje szlochanie.
Złe i dobre - niech między nami pozostanie.
Sł. T. Mączyński
