Czekam na telefon od ciebie, który już nie zadzwoni. Mam myśli, których nikt nie dogoni. Stoję w kolejce po przypadki losu. Upadłe anioły wywlokły gdzieś marzenia, fantazje - nie do spełnienia. Ich szukanie nic już nie zmienia, są do zapomnienia. Grzeszność nocna poprzestawiała chyba szyki, tak nagle urwały się sny i jawa pobladła. Już wędruję swoim szlakiem, ty swoim - w przeciwnych kierunkach idąc do celu. Jedno jest życie, warto pamiętać tylko tyle, ile potrzeba - zapominając wszstko, co boli lub doskwiera.
Sł. T. Mączyński
