Drzew bym nasadził w naszym sadzie, aby obfitości nie brakowało owocowania naszej miłości. Marzeniami żyć się nie da - ale, niechaj rosną chociaż nam te drzewa. Chodzić będziemy, zbierać owoce - może znajomością ich - cię zaskoczę. Będziesz napełniała kosze jabłkami, gruszkami, śliwkami, orzechami. Przywierać będziemy do siebie wargami, oplatać się wzajemnie rękami. Chodzić możemy niewykoszonymi ścieżkami - ścigać z uwijającymi się jeżami - sadu stróżami.
Sł.T. Mączyński
13. 10. 2025
