W bawełnę poowijani - budzimy się ciągle zaspani - ciepłem pootulani. - Zwiewne słowa wypowiadamy i znów się ubawełniamy - odsłaniamy i zakrywamy. - Poprzez snów i jaw przestrzenie powpatrywani - ciągle zafascynowani - sami nadzy przed nami. - W bawełnę poubierane są słowa - a fantazji pełna głowa. - Nie przebierając w tkaninach - się ubieramy i rozbieramy. - Noc z dniem mieszamy - tak, tylko się kochamy. Zapominamy o śniadaniu i kolacji - tyle, jeszcze do odkrycia w nas atrakcji.
Sł.T. Mączyński
