poniedziałek, 18 maja 2026

Miłości myśli rozbrajające


Rozprzestrzeniły się marzenia - ot, tak - jakoś bez zamierzenia. Fantazje, jakieś urojenia. A życie jest twarde i nie zapominające - wymagające. To, co jesień zrodziła, zima schłodziła - wiosna rozbudziła, kwiatami ubarwiła. - Nikt nie mógł przewidzieć, że serce zapłonie, że rozum eksploduje planami nie do zrealizowania, że cierpliwości nie starczy, że czasu zabraknie na wszelakości. A tu maj - łąki bujnie kwitnące, są już ptaki powracające, na łąkach bociany spacerujące, konwalie, jaśminowce i jabłonie kwitnące. Górale wyprowadzili już dawno na hale swe owce. - Widać nawet lato się zbliżające. Po co komu - te miłości myśli rozbrajające - skoro są metody mniej zniewalające. - Trzeba iść swoimi ścieżkami - może spotkać czasami - skoro ziarenko zakiełkowało między nami. - A teraz mgły się osadziły nad łąką - owady ucichły i ptaków nie słychać - majowe natury zwyczaje - wiosna do lata się udaje.


Sł. T. Mączyński