niedziela, 17 marca 2019

Jak w przedwojennej piosence




Widziałaś te dłonie - te głaszczące wzajemnie skronie? 
Patrzyłaś, jak tych dwoje staruszków o sylwetkach wiekowych duszków
tuliło się do siebie wzajemnie - jakże im było przyjemnie. 
Szli tak sobie stąpając i trzymając się za ręce - to było takie, 
jak w tej przedwojennej Fogga piosence. 
I chociaż siwizną się już przyozdobili - tacy radośni, tacy szczęśliwi. Prawdziwi. 
- Wystarczyło na nich patrzeć tak z odległości - aby, miłości poznawać prawidłowości. 
- Dobrze, tak czasem od niechcenia wyjść do parku, wyjść z życia cienia. 
Ileż, to zmienia - chwila zapomnienia. 
A zima daje znać o sobie śniegiem i mrozem - szadzią oplata drzewa i krzewy 
- maluje pięknością - pod oczu potrzeby. 
W kominku polana się dopalają - ciepło nam dają. 
- Jeszcze, tylko trzy tygodnie i wiosna obudzi przebiśniegi, krokusy i żonkile 
- wyjdą na spacery młodzi i starzy - każdy z nadzieją na twarzy. 
Będą łapali słońca promienie - malować będą na policzkach rumienie. 
Jak, w przedwojennej piosence - idźmy trzymając się za ręce. 

Sł. T. Mączyński

20.02.2018