A ty śpij... Tam, gdzie twoje sny żeglują po oceanie myśli - ja jestem twoją łodzią ratunkową.
Sen nie przyszedł dzisiaj znów - dałem mu żółtą kartkę i napisałem do niego list.
- Nie wracaj nim nie zdołasz dać mi spokoju.
Sen nie odpisał - gdy zamykałem powieki - czułem, jak skleja moje rzęsy.
Czyżby, sen żył swoim snem?
