Miej sny nadal gorące, serce płonące, dłonie nienasycone - myśli, jak mustangi spłoszone, powieki zamknięte, marzenia przepiękne. - Już po północy, a ja budzę się - otwieram oczy. Sen, jawa - pomyśl i zamknąwszy powieki - wędruj między zaspami - tam, gdzie będę czekał z wiosny zwiastunami.
Sł. T. Mączyński

