Słowiki i kosy za oknami się rozśpiewały - wychwalają wiosnę i świat cały. Szron na trawie nadal przypomina, że odeszła niechętnie już zima. - Wiosna się zaczyna - przy drodze przysiadła osamotniona psina. Autobusy kursują jakby częściej niż wiele lat temu, gdy podróżowaliśmy do siebie w potrzebie. Pomiędzy przedwiośniem i wiosną różnica taka, że przedwiośnie rozgrzewa - ale trzyma w dystansie. - Wiosna - ta dopiero jest wspaniała - ukwiecona, pachnąca i zalotna. Suknie nabierają kolorów i pąsów - nie ma pomrukiwań i dąsów. Na spacerach spotykają się nie tylko sami znajomi - przysiadając na ławeczce - każdy chciałbym uatrakcyjnić swoją czasu chwileczkę. Sprawne i zabawne są te przekomarzania - wiosna, wiosna - pora kochania. - Tam na podmokłych łąkach nad rowem z wodą - już widuje się spacerujące bociany. - Przyleciały za wcześnie? Wędrowały na nieboskłonie grupkami. U sąsiada na kominie - tym, w którym się nie pali - już gałązki świeże widać z oddali. Moszczą ptaki gniazda na nowe gody. Trzeba nam wiary w nowe, gdy tyle dookoła wygody. - A widziałaś, jak obsiadły jeża kleszcze? Biedaczysko - przydałaby mu się kąpiel a on pcha się między ściółkę jeszcze. Aż przechodzą człowieka dreszcze. - Tam pod turniami - śnieg nadal bieleje - trzeba słońca więcej i więcej - a nad górami halny szaleje. Kwiecień otwiera szeroko wrota dla wiosny - nawet ten zajączek wielkanocny jest taki radosny. Czym prędzej zbierajmy siły i zamiary - przed nami przygoda, gusła i czary.
Sł. T. Mączyński
03.04.2018

