"Kupiłaś radość na jarmarcznym straganie. Wzięłaś jej więcej - przecież było taniej. Z siatką pełną radości - idziesz ku przyszłości. Mijasz smutków tłumy, które za twoją siatkę radości - oddałyby pokaźne sumy."
"Skromność mi nie pozwala czerpać szczęścia z dłoni twoich chełstami. Mów do mnie pełnią radości - wymownie ustami."
"Moje drzwi aksamitnie pieszczone twoim pukaniem - wołają mnie ku tym drzwiom. Gdy, je otwieram - podnoszę w dłoniach wiosnę - całuję na przywitanie. Siadam i sadzam wiosnę na kolanie - myślę - niech sobie zostanie."
"Skromność mi nie pozwala czerpać szczęścia z dłoni twoich chełstami. Mów do mnie pełnią radości - wymownie ustami."
"Moje drzwi aksamitnie pieszczone twoim pukaniem - wołają mnie ku tym drzwiom. Gdy, je otwieram - podnoszę w dłoniach wiosnę - całuję na przywitanie. Siadam i sadzam wiosnę na kolanie - myślę - niech sobie zostanie."
"Wieczorem czytam książki, które mi spalono - przy świecach, które mi zgaszono.
Wieczorem kładę myśli spać - samotne. Wierzę, że gdy się zbudzą - będą jednak radosne.
Wieczorem nogi układam wyżej niż serca bicie - niech chociaż ono ma lżejsze życie.
Wieczorem zamykam oczy.
Nie wiem - sen, czy jawa mnie ramieniem otoczy.