Korsarze próżności bezczynności, tnący leniwie codzienność maczetą wyrafinowanej reżyserii w pogoni za atrakcyjnością dziewiczości abordażu na nowe wyzwania stawiane każdego dnia szaleńcom odwagą grzeszących.
Zdobywcy tego, co już zdobyte - ale niedocenione. Mistrzowie riposty ociekający namiętnością do zadawania blizn tak trwałych, że nic ich nie zagoi. Prawdziwi rycerze triumfu.
Pierwsi na każdej linii starcia z rzeczywistością. Odważni wyzwoliciele pragnień spod każdej uciemiężonej rzeczywistości. Bohaterowie jednego dnia lub całych wieków - stojący na postumentach wspomnień tchórzostwa i obojętności szczurów pokładowych.
Strzelcy wyborowi - strzelający do celu jednym i trafnym strzałem pozbawiającym złudzeń, bólu cierpienia. Egzekutorzy istnienia i nieistnienia. Szarmanccy dżentelmeni z butonierką wypełnioną bielą czystości intencji w słusznej sprawie.
Legioniści wśród szeregowej pospólstwa gawiedzi - brnący w tuman piasku unoszącego się nad pobojowiskiem - w woli zwycięstwa. Prawdziwi i zmyśleni bohaterowie bitew o wolność lub dominację nad zniewoleniem i poddaństwem.
Odważni i utajnieni budowniczy systemów politycznych wyznaczających prawdy i kłamstwa - nie opierające się jedynie ocenie historii.
Weterani szlochu i łez porzuconych branek w drodze do kolejnych podbojów.
Rewolucjoniści z nakazu sumienia i rozsądku. - A jednak, wichrzyciele dziejów wszelakich - bez których, losy ludzkie byłby łąką wiosenną oczekującą na zapylenie.
Realni i nierealni kustosze tradycji oręża wydającego potwory wojenne.
Korsarze próżności bezczynności, tnący leniwie codzienność maczetą wyrafinowanej reżyserii w pogoni za atrakcyjnością dziewiczości abordażu na nowe wyzwania stawiane każdego dnia szaleńcom odwagą grzeszących.
Zdobywcy tego, co już zdobyte - ale niedocenione. Mistrzowie riposty ociekający namiętnością do zadawania blizn tak trwałych, że nic ich nie zagoi. Prawdziwi rycerze triumfu.
Pierwsi na każdej linii starcia z rzeczywistością. Odważni wyzwoliciele pragnień spod każdej uciemiężonej rzeczywistości. Bohaterowie jednego dnia lub całych wieków - stojący na postumentach wspomnień tchórzostwa i obojętności szczurów pokładowych.
Strzelcy wyborowi - strzelający do celu jednym i trafnym strzałem pozbawiającym złudzeń, bólu cierpienia. Egzekutorzy istnienia i nieistnienia. Szarmanccy dżentelmeni z butonierką wypełnioną bielą czystości intencji w słusznej sprawie.
Legioniści wśród szeregowej pospólstwa gawiedzi - brnący w tuman piasku unoszącego się nad pobojowiskiem - w woli zwycięstwa. Prawdziwi i zmyśleni bohaterowie bitew o wolność lub dominację nad zniewoleniem i poddaństwem.
Odważni i utajnieni budowniczy systemów politycznych wyznaczających prawdy i kłamstwa - nie opierające się jedynie ocenie historii.
Weterani szlochu i łez porzuconych branek w drodze do kolejnych podbojów.
Rewolucjoniści z nakazu sumienia i rozsądku. - A jednak, wichrzyciele dziejów wszelakich - bez których, losy ludzkie byłby łąką wiosenną oczekującą na zapylenie.
Realni i nierealni kustosze tradycji oręża wydającego potwory wojenne.
Wolni wśród wolnych - uciekinierzy wśród uciekinierów - banici wśród wiernych.
Sł. T. Mączyński
