***
Czerwcowy poranek,
Słoneczny uśmiech
Na dnia powitanie
Powolne budzenie - wstawanie.
Jakby nieoczekiwane
Do łóżka śniadanie.
Kwiaty świeżo zerwane
- Ciepłe przywitanie.
Ktoś puka do drzwi.
Jakieś ciche to pukanie.
- Ciekawość - i jej narastanie.
To puka twoje dojrzewanie.
***
Mój wiersz - napisany 10 czerwca 2005 roku dla córki na trzecią rocznicę urodzin.
Sł. T. Mączyński
